O Pijakach

Strony: 1 | 2 | 3 |

Pijany facet sika pod ścianą dużego domu w środku miasta. Obok przechodzi zgorszona pani i patrząc się na niego mówi: -Ale bydle! Na to on: -Niech się pani nie boi, mocno go trzymam... [więcej ->]

Północ. W domu kierownika sklepu monopolowego dzwoni telefon. -Hallo! Czy to kierownik sklepu monopolowego? -Słucham. -O której pan jutro otwiera sklep? -Pan jest bezczelny! - kierownik rzuca słuchawkę na widełki. Godzina druga w nocy. W domu kierownika sklepu... [więcej ->]

Łysy, Kichol, Nowak i Kowalski piją w klubie wódkę. Po czwartej setce Nowak wydusił z siebie: -Szszsz... - i umilkł. -Dajcie u prędko czymś popić! - zarządził Kowalski. -Szszsz... - wydusił z siebie znowu. -Bierzemy go domu - zdecydował Kichol. Otworzyła żona.... [więcej ->]

Nowak zwierza się Kowalskiemu: -Moja stara przysięgła, że mnie zostawi, jak nie przestanę pić. -No i co? -No, będzie mi jej brakowało.... [więcej ->]

Żona zmusiła Kowalskiego do przysięgi: -Tu klękaj i przysięgaj, że już więcej pić nie będziesz. -Klęczy Kowalski i przysięga: -Już więcej pić nie będę, ale mniej też nie...... [więcej ->]

Mały Jasio krzyczy do telefonu: -Taty nie ma w dom. Poszedł na otwarcie klubu. Mama powiedziała, że go przyniosą przed północą!... [więcej ->]

Późnym wieczorem Kowalski, chwiejąc się lekko na nogach, wraca do domu. -Dopiero miesiąc my po ślubie - lamentuje Maryjka - a ty już tak późno do domu przyłazisz! -Nie mogłem przyjść wcześniej - tłumaczy się Kowalski - bo musiałem opowiedzieć kamratom w szynku, jaki... [więcej ->]

Mróz siarczysty, ludzie idą do roboty, patrzą, a tu Franek podsypia, skulony na ławce. -Panie! - trąca go ktoś. - Zbudźcie się, bo zamarzniecie! -Nie zamarznę... Przed godziną piłem borygo.... [więcej ->]

O trzeciej w nocy pijany Franek trafia na duże osiedle. Staje między wieżowcami i wrzeszczy: -Ludzie!... Ludzie! -Świecą się światła w oknach, ludzie wychodzą na balkony, a Franek krzyczy na cały głos: -Ludzie!... Czemu jeszcze nie śpicie?!... [więcej ->]

Bezchmurny wieczór. Na chodniku leży pijak i kontempluje: -Mały Wóz... Wielki Wóz... O kurde! Radiowóz!... [więcej ->]

Franek pije któryś dzień z rzędu. Wraca nocą do domu, tymczasem żona, która przebrała się za śmierć, wychodzi nagle zza rogu: -Uuu! Za twoje pijaństwo pójdziesz do piekła! -O cholera! - dębieje Franek. -Ale się wystraszyłem. Myślałem, że to moja baba.... [więcej ->]

Żona robi wyrzuty mężowi: -Obiecałeś mi, że staniesz się innym człowiekiem. A ty wciąż pijesz! -Naprawdę stałem się innym człowiekiem, tylko że on też pije...... [więcej ->]

-Czemu ty Kowalski, jak podnosisz kieliszek, to masz zamknięte oczy? - pyta Nowak. -A bo ja żem starej obiecał, że do kieliszka nie zajrzę.... [więcej ->]

Franek wraca pijany do domu i chce otworzyć drzwi wejściowe, ale nie może trafić kluczem do dziurki. Podchodzi policjant: -Dajcie klucz, obywatelu, to wam pomogę. -To macie, proszę... -Przecież to nie klucz, tylko cygaro! -Cholera! - łapie się za głowę Franek. -... [więcej ->]